/ Aktualności

Cyberatak na chłodnie. Który system w Twojej firmie może zatrzymać działalność?

8 min. czytania

Cyberatak na systemy chłodnicze dotknął setki supermarketów we Francji. Napastnicy zdalnie uruchomili odszranianie, a część sklepów musiała wyrzucić świeżą i mrożoną żywność. Ingerencja w sterowanie urządzeniami oznaczała utratę towaru, koszty jego utylizacji i konieczność uzupełnienia zapasów. Ten przypadek pokazuje, jak bezpośrednio bezpieczeństwo systemów wpływa na codzienną działalność biznesu. Który system w Twojej firmie może zatrzymać pracę, zablokować sprzedaż lub doprowadzić do podobnych strat – i jak jest chroniony?

W tym artykule dowiesz się:

Nocny cyberatak, rano żywność do wyrzucenia

W nocy z 11 na 12 października 2026 r. zaatakowano instalacje chłodnicze w setkach supermarketów we Francji. Wśród poszkodowanych znalazły się sklepy Intermarché i Coopérative U. Według doniesień AFP, przywołanych przez money.pl, napastnicy zdalnie uruchomili wymuszone odszranianie urządzeń. Wzrost temperatury w chłodniach i zamrażarkach sprawił, że część przechowywanej w nich żywności trzeba było wyrzucić.

Pierwsze doniesienia mówiły o około 150‑200 sklepach Intermarché, które musiały pozbyć się części świeżych i mrożonych produktów. Z kolei szef Coopérative U informował o 80 poszkodowanych placówkach swojej sieci. Za tymi liczbami kryły się konkretne zapasy przeznaczone do sprzedaży, które z dnia na dzień stały się stratą.

Intermarché nie podało wówczas wartości szkód, zwracając uwagę na marnowanie żywności i konsekwencje finansowe. Grupa Les Mousquetaires, do której należy sieć, przekazała, że produkty usuwano z urządzeń możliwie szybko, a działalność dotkniętych incydentem sklepów stopniowo wracała do normy. Francuska prokuratura wszczęła postępowanie dotyczące ataku.

Najbardziej wymowny jest tu związek między ingerencją w system a jej skutkiem – zmiana sposobu pracy urządzeń wystarczyła, żeby zniszczyć wartość przechowywanego towaru. Przywrócenie prawidłowego chłodzenia pozwalało ponownie korzystać z instalacji, ale nie odwracało strat. A wszystko zaczęło się od przejęcia kontroli nad funkcją, która na co dzień służy prawidłowej pracy urządzeń.

Jak zwykła funkcja urządzenia stała się narzędziem ataku?

Odszranianie jest potrzebnym elementem pracy instalacji chłodniczej. Usuwa szron i lód, które ograniczają przepływ powietrza i obniżają skuteczność chłodzenia. W prawidłowo działającym systemie odbywa się w kontrolowanych cyklach, zgodnie z konfiguracją urządzenia. Problem pojawia się, gdy ktoś nieuprawniony uzyskuje możliwość ingerowania w ten proces.

Pracą instalacji zarządzają sterowniki i oprogramowanie. Odpowiadają między innymi za utrzymywanie zadanej temperatury oraz uruchamianie odszraniania. Takie rozwiązania należą do obszaru OT, czyli technologii operacyjnych – systemów, które monitorują i sterują fizycznymi urządzeniami. Zmiana ustawienia w panelu może więc bezpośrednio zmienić warunki panujące w chłodni.

W przypadku francuskich supermarketów napastnicy wykorzystali możliwość zdalnego wymuszenia odszraniania. Funkcja służąca utrzymaniu sprawności urządzeń została uruchomiona w sposób, który doprowadził do wzrostu temperatury i utraty żywności. To właśnie możliwość wydawania urządzeniom poleceń nadała temu atakowi tak wymierne skutki.

Francuski CERT potwierdził naruszenia bezpieczeństwa systemów zdalnego sterowania instalacjami chłodniczymi. W zaleceniach wskazał między innymi konieczność sprawdzenia całej konfiguracji, ze szczególnym uwzględnieniem harmonogramów odszraniania, oraz zabezpieczenia dostępu do zarządzania. Sam alert nie rozstrzygał, którą konkretnie podatność wykorzystano do włamania.

Dla firmy istotna jest zatem również kontrola nad tym, jak system pracuje i kto może zmieniać jego ustawienia. Urządzenie może pozostawać włączone, komunikować się z siecią i wykonywać polecenia, które prowadzą do szkód. Dlatego ocena bezpieczeństwa powinna uwzględniać skutki nieuprawnionej zmiany jego działania.

Ile potrwa przywrócenie Twoich systemów?

Przygotujemy plan odtworzenia środowiska IT po awarii lub cyberataku. Przetestujemy go, żeby sprawdzić, czy zakładany czas powrotu do działania jest osiągalny.

Poznaj DRP

Rachunek za incydent wykracza poza naprawę systemu

Wyrzucona żywność to pierwsza widoczna strata. Rachunek dopiero się zaczyna.

Przy ocenie podobnego incydentu trzeba uwzględnić kilka obszarów, które wpływają na koszt i czas powrotu do normalnej pracy:

Obszar Co trzeba uwzględnić?
Utrata towaru Wartość produktów, które trzeba wycofać, oraz koszt ich utylizacji.
Obsługa incydentu Pracę serwisu i własnego zespołu, sprawdzenie konfiguracji oraz zabezpieczenie dostępu do systemów.
Przywrócenie działalności Uzupełnienie zapasów, organizację dostaw i dodatkową pracę personelu.
Ograniczenie sprzedaży Niedostępność części asortymentu i zakupy, które klienci mogą przenieść do konkurencji.

Samo uruchomienie chłodzenia nie oznacza jeszcze, że sklep odzyskał zdolność do normalnej sprzedaży. Potrzebuje towaru, dostępnych terminów dostaw i ludzi, którzy przygotują wszystko do ponownej obsługi klientów.

Podobnie jest w magazynie. System działa już poprawnie, ale na realizację czekają zamówienia z czasu przestoju. Zespół musi zweryfikować dane, ustalić priorytety i nadrobić opóźnienia. Techniczny problem został rozwiązany, a jego skutki nadal zajmują pracowników i wpływają na klientów.

Dlatego analizę ryzyka warto doprowadzić aż do momentu odzyskania pełnej zdolności operacyjnej. Co trzeba będzie sprawdzić? Jakie zaległości powstaną? Od których dostawców będzie zależał powrót do pracy? Odpowiedzi pokazują rzeczywistą wagę danego systemu dla firmy i pomagają ustalić priorytety jego ochrony.

Który system w Twojej firmie może zatrzymać działalność?

Zacznij od czynności, bez których firma nie może obsłużyć klienta: wyprodukować towaru, bezpiecznie go przechować, przyjąć zamówienia czy zrealizować dostawy. Następnie sprawdź, jakie systemy i urządzenia umożliwiają wykonanie każdego z tych zadań.

W ten sposób łatwiej zauważyć zależności, które na co dzień umykają uwadze. Oto kilka przykładowych scenariuszy:

  • System magazynowy przestaje być dostępny. Zespół traci dostęp do lokalizacji produktów i zleceń kompletacji. Możliwość dalszej wysyłki zależy od tego, czy przygotowano sposób pracy zastępczej.
  • Sterownik otrzymuje nieprawidłowe ustawienia. Urządzenie nadal pracuje, ale zmieniają się warunki produkcji lub przechowywania. Skutki mogą narastać do czasu wykrycia problemu i interwencji.
  • Integracja przestaje przekazywać aktualne dane. Poszczególne aplikacje pozostają dostępne, jednak magazyn nie otrzymuje nowych zleceń albo sprzedaż korzysta z nieaktualnych informacji o zapasach.

Warto zejść jeszcze poziom niżej. Kilka takich systemów może korzystać z tego samego serwera, bazy danych lub usługi uwierzytelniania. Problem ze wspólnym elementem infrastruktury może wtedy zakłócić równocześnie pracę różnych działów. Podobnie dostęp serwisowy do wielu urządzeń wymaga oceny przez pryzmat tego, jak szerokie skutki miałoby jego przejęcie.

Co dokładnie przestaniemy móc zrobić, gdy utracimy ten system lub kontrolę nad nim?

Odpowiedź warto sprawdzić wspólnie z osobami odpowiedzialnymi za technologię i codzienną pracę operacyjną. Administrator wskaże zależności infrastruktury. Kierownik magazynu czy produkcji określi, jak długo zespół może pracować w ograniczonym zakresie i kiedy pojawią się straty.

Tak powstaje lista systemów krytycznych dla konkretnej firmy. Przy każdym powinno być jasne, jaki proces od niego zależy, ile czasu mamy na reakcję oraz czy dostępne obejście rzeczywiście pozwoli kontynuować pracę.

Twoje serwery pod opieką przez całą dobę

Zajmiemy się administracją, monitoringiem i kopiami zapasowymi Twoich serwerów. Nasz zespół reaguje na problemy również w nocy, w weekendy i święta.

Sprawdź zakres

Co sprawdzić, zanim incydent zatrzyma firmę?

Urządzeniami może zajmować się serwis, siecią dział IT, a alarmy mogą trafiać do zespołu operacyjnego. Przy takim podziale łatwo przeoczyć zadanie, które każdy uznaje za odpowiedzialność kogoś innego.

Dlatego dla każdego krytycznego systemu warto ustalić, kto koordynuje jego utrzymanie i bezpieczeństwo. Następnie sprawdzić pięć rzeczy:

  1. Kto ma dostęp i co może zmienić?
    Przejrzyj konta pracowników oraz dostawców, ich uprawnienia i sposób zdalnego łączenia się z systemem. Usuń niepotrzebne dostępy. Panele zarządzania powinny być dostępne przez zabezpieczone połączenie, bez bezpośredniego wystawiania ich do internetu.
  2. Kto pilnuje aktualizacji i wsparcia producenta?
    Ustal, kto odbiera informacje o podatnościach, ocenia ich znaczenie i organizuje wdrożenie poprawek. W przypadku urządzeń sterujących procesami trzeba uwzględnić zalecenia producenta, testy i odpowiedni termin prac. Dla sprzętu bez wsparcia potrzebny jest plan ograniczenia ryzyka oraz wymiany. Znaczenie zabezpieczenia dostępu i aktualizacji podkreślał również CERT‑FR w zaleceniach po atakach na instalacje chłodnicze.
  3. Kto zareaguje na alarm – również w nocy?
    Sprawdź, czy monitoring obejmuje parametry istotne dla działania procesu. Ustal odbiorcę alarmu, jego zastępstwo oraz sposób eskalacji. Osoba odbierająca powiadomienie musi wiedzieć, jakie działania może podjąć i kiedy wezwać serwis.
  4. Jak ograniczymy szkody?
    Uzgodnij z IT, operacjami i dostawcą, kiedy należy zablokować zdalny dostęp, odizolować zagrożoną część środowiska lub przejść na pracę zastępczą. Takie decyzje wymagają znajomości wpływu na pozostałe procesy. Warto przygotować je przed incydentem.
  5. Czy potrafimy bezpiecznie przywrócić działanie?
    Zweryfikuj dostępność kopii danych i konfiguracji, instrukcji odtworzenia oraz kontaktów do potrzebnych specjalistów. Przećwicz odtworzenie w uzgodnionych, bezpiecznych warunkach. Osoba odpowiedzialna za proces powinna potwierdzić, że po przywróceniu systemu można rzeczywiście wznowić pracę.

Po przeglądzie zapisz ustalone działania, przypisz im osoby odpowiedzialne i terminy. Plan powinien być dostępny dla zespołów i dostawców uczestniczących w utrzymaniu systemu.

Zadbaj o infrastrukturę, od której zależy Twój biznes

Atak na francuskie supermarkety pokazał, jak ingerencja w system sterowania może przełożyć się na utratę towaru i zakłócenia w sprzedaży. Warto wykorzystać ten przykład do przyjrzenia się własnej firmie, zaczynając od systemów, których awaria lub przejęcie miałoby najpoważniejsze konsekwencje.

W Centurii zajmujemy się utrzymaniem infrastruktury IT, na której firmy opierają codzienną działalność. Administracja serwerami, monitoring 24/7, backup i przygotowanie do odtwarzania środowiska pomagają ograniczać ryzyko przestojów oraz sprawniej przywracać działanie po incydencie. Zakres tych działań dobieramy do potrzeb biznesu i zależności między jego systemami.

Jeśli chcesz sprawdzić, jak zabezpieczona jest infrastruktura Twojej firmy, porozmawiaj z nami. Wspólnie przyjrzymy się środowisku i ustalimy, które obszary wymagają uwagi w pierwszej kolejności.

O autorze

Patryk Szczepaniak

Marketing Manager w Centurii. Entuzjasta digital marketingu, generalista. Praca w różnych sferach digitalu pozwala mu na spoglądanie na biznes holistycznie łącząc wiele taktyk naraz. Prywatnie biega po krakowskich ścieżkach i rozwija swoją markę Targetly.

Zobacz także

Zobacz więcej