/ Artykuły

Mordowanie serwerów, czyli jak influencerzy demolują infrastrukturę swoich sklepów

pawel-kedziora

8 min. czytania

Influencerzy a demolowanie sklepów internetowych

Z artykułu dowiesz się:

  • jak influencer może wywołać katastrofę w sklepie internetowym
  • jaki jest najgorszy scenariusz przed Black Friday
  • jak przetrwać Black Friday bez kompromitującej wpadki

DARMOWY EBOOK

100-stronicowy poradnik 24 ekspertów z branży IT i e-commerce. Musisz go mieć!

POBIERZ TERAZ

E‑commerce wykorzystujący markę influencera to system składający się z wielu elementów. Najważniejszy jest w nim oczywiście sam influencer. Jego działalność ma ogromny wpływ na podmioty odpowiedzialne za sukces kampanii takich jak Black Friday, np. na hostingodawcę.

 

Czego influencer nie musi wiedzieć o sklepach internetowych?

Nie musi wiedzieć wszystkiego. Na przykład tego, że gdzieś pod ziemią istnieje farma serwerów, na której kilka stacji roboczych wykonuje obliczenia potrzebne do utrzymania jego sklepu na powierzchni Internetu. Musi jednak zdawać sobie sprawę z tego, że to on jest pierwszym ogniwem łańcucha współzależnych od siebie organizacji.

 

Co może być problemem podczas Black Friday?

Podmioty te (influencer, dom mediowy, software house, dostawca mocy obliczeniowej etc.) posiadają różne, często odległe od siebie kultury organizacyjne, temperamenty i wizje sukcesu projektu.

Tym, co musi zaistnieć w tym modelu, jest maksymalna świadomość każdego z podmiotów o tym, jak funkcjonują pozostałe oraz jakie współzależności występują podczas Black Friday.

 

Efekt motyla

Siła wpływu influencera na swoich fanów jest potężna, dzika i liczona w milionach odsłon. Ich kontakt jest bardzo bliski, a relacja między nimi dzieje się tu i teraz, w sposób nieprzerwany i spontaniczny.

Spontaniczność nie jest jednak domeną administratorów serwerów. Znajdują się oni gdzieś na końcu wcześniej wspominanego łańcucha, do którego w pewnym momencie dociera fala uderzeniowa wywołana trzepotem skrzydeł motyla siedzącego na przeciwległej stronie tego samego łańcucha.

 

Jak influencer może wywołać katastrofę w sklepie internetowym?

Po pierwsze – przez zasięgi. Mówimy tu o setkach tysięcy unikalnych odbiorców, którzy w jednym momencie otrzymują tę samą informację: „wejdź na wskazany adres i sprawdź, co możesz tam kupić”.

Z technicznego punktu widzenia wygląda to jak atak hakerski typu DDoS, czyli wysycenie zasobów poprzez łączenie się w jednym momencie z wielu urządzeń do serwera i tym samym przeciążenie go.

 

Początek ruchu kilka minut po opublikowaniu przez influencera postu w social mediach

Spontaniczność, która może zniszczyć Twój e‑sklep

Po drugie – influencerzy często działają pod wpływem impulsu.

Najgorszym scenariuszem jest spontaniczna wrzutka informacji o promocji – bez wcześniejszego zaplanowania tego z działem marketingu, który obsługuje twórcę.

Dla administratorów serwerów taka wiedza jest niezbędna do przygotowania się na to, co nastąpi. Niestety, w tym scenariuszu nie ma nawet cienia szansy na uratowanie sklepu.

 

Co zrobić, żeby przetrwać Black Friday bez kompromitującej wpadki?

Aby utrzymać ciągłość działania sklepu o tak specyficznej charakterystyce ruchu, kluczowa jest świadomość każdego z podmiotów o tym, że funkcjonują jako system naczyń połączonych.

Niezbędne są komunikacja i planowanie odbywające się w taki sposób, w jaki działają zespoły interdyscyplinarne złożone z podmiotu reprezentującego influencera, dostawcy aplikacji sklepu oraz dostawcy mocy obliczeniowej.

Warto też pochylić się nad wykorzystaniem technologii takich jak konteneryzacja, która pozwala m.in. na tworzenie automatycznie replikującej się infrastruktury/aplikacji sklepu w sytuacji wzmożonego ruchu, a także nad skorzystaniem z CDN (content delivery network).

 

Uwaga na koniec

Piszę głównie o tych sytuacjach, w których dany e‑commerce należy bezpośrednio do influencera. Wśród dużych marek wykorzystujących potencjał marketingowy influencerów pewne procesy (z uwagi na dojrzałość organizacji) są uporządkowane.

Warto jednak zastanowić się, czy w każdej z tych dużych marek panuje pełna świadomość tego, jak potężnym narzędziem są influencerzy. Świadomość ta dotyczy ich wpływu na ten element układanki, jakim jest ukryta 20 metrów pod ziemią stacja robocza wykonująca kod aplikacji sklepu.

PODSUMOWANIE

1) Influencer nie musi wiedzieć, jak i dlaczego działa sklep internetowy.

2) Powinien jednak wiedzieć, komu zawdzięcza swój sukces i co każda ze stron wykonuje.

3) Zasięgi influencera + polecenie czegoś fanom = gotowy przepis na zdenerwowanie administratorów serwerów.

4) Prawidłowa komunikacja i planowanie działań to 2 sposoby na utrzymanie ciągłości działania sklepu prowadzonego przez influencera lub wykorzystującego jego potencjał marketingowy.

5) Warte uwagi są również rozwiązania techniczne: konteneryzacja oraz CDN (content delivery network).

DARMOWY EBOOK

Jak wygrać Black Friday?

100-stronicowy poradnik 24 ekspertów z branży IT i e-commerce. Musisz go mieć!

POBIERZ TERAZ
pawel-kedziora

O autorze

Paweł Kędziora

Growth Manager, Centuria Sp. z o.o.

Zobacz także

Zobacz więcej